Witajcie !!! 
W ten cudowny środowy poranek, zapraszam Was na kolejny artykulik, którego tematem przewodnim jest sezonowość. Letnia pora roku to czas, kiedy natura obdarza nas świeżymi owocami, jednak nie każdy kocha tak owoce jak ja, idealnym przykładem jest moja kochana Marzenka, koleżanka z pracy , która nie wyobraża sobie rozpoczęcia dnia bez parówki. Jak to mówię dzień bez parówki dniem straconym. Specjalnie dla niej i wielbicieli parówek dedykuję dzisiejszy artykuł.

Dziś dla odmiany na naszych stołach zagoszczą parówki.

Ale za to nie byle jakie.

Co należy o nich wiedzieć?

Postaram się w krótki sposób odpowiedzieć na powyższe pytania.

 Dzieje parówek znane była już w starożytności. Jednak pierwsze parówki powstały dopiero w 1487 roku we Frankfurcie nad Menem. Dlatego w światowym nazewnictwie stosuje się także nazwę ''frankfurterka''.

Parówka jest to rodzaj tzw. homogenizowanej wędliny formowanej w postać charakterystycznych batonów. Parówki najczęściej produkuje się z drobiucielęcinywieprzowiny lub mięsa mieszanego. Nie będę opisywała składu typowej parówki, gdyż tematem artykułu jest zdrowa składem parówka, a nie przysłowiowa „sardela”.

Parówki to produkt, który może mieć zarówno bardzo dobry skład, jak i zawierać surowce najniższej jakości. Bardzo dużo zależy od producenta, ale i od ceny.

Dobra parówka, tak jak wszystkie inne produkty, powinna mieć krótki skład. Im jest on dłuższy, tym więcej znajduje się w nim dziwnych substancji, wzmacniaczy smaków, sztucznych barwników, wypełniaczy, które ze zdrowiem niewiele mają wspólnego.

Parówki, powinny zawierać dużą ilość mięsa (więcej białka, mniej tłuszczu). Dobrze jest, jeśli w równych proporcjach składają się z chudego i tłustego mięsa (wtedy się nie rozpadają).

 W parówkach nie powinno być MOMu czyli mięsa oddzielonego mechanicznie Substancje wypełniające i woda są nieszkodliwe, jednak świadczą o niskiej jakości produktu, więc im mniej ich w parówce tym lepszej jakości jest parówka.

A więc po jaką parówkę sięgać?

Moja osobista testerka Marzenka preferuje parówki marki „Tarczyński”, które nie zawierają konserwantów, glutaminianów, barwników i fosforanów. Parówki ze 100 % mięsa z kurczaka.

Więc, jeśli mamy w domu parówkowego amatora, kupujmy mu produkty najwyższej kategorii i bierzmy przykład z naszej kochanej Marzenki.

A kiedy warto po nie sięgać ?

Odpowiedź jest prosta wtedy kiedy mamy na nie ochotę.
Więc, nie wahaj się i jedz na zdrowie.

Pozdrawiam cieplutko
Justyna i Ekipa biura Fundacji FLY.