Dolegliwości bólowe kręgosłupa są najczęstszą przyczyną wizyt u lekarzy i fizjoterapeutów. Stanowią nie tylko problem medyczny, ale także ekonomiczny i społeczny. Ból potrafi wyłączyć z aktywności dnia codziennego, a jego leczenie (często farmakologiczne), poza uszczuplaniem naszego portfela, nie przynosi zbyt wielu efektów. Zwolnienia lekarskie wystawiane z powodu tej dolegliwości obciążają nie tylko system, ale także pracodawców.

Bardzo często przełożeni sami przyczyniają się do powstania dolegliwości. Wielogodzinne siedzenie w jednej pozycji, nadgodziny i stres na pewno nie poprawiają naszego samopoczucia.

Niestety, przypadłość ta dotyka coraz więcej młodych osób. Spowodowane jest to brakiem aktywności ruchowej. Dzisiejszy, w głównej mierze siedzący, tryb życia to morderstwo dla naszych pleców. Już od najmłodszych lat przez ciężkie plecaki, wielogodzinne zajęcia szkolne i spędzanie wolnego czas przed komputerem rozpoczynamy proces degeneracyjny „fundamentu ruchu”. Dzieci obserwują i naśladują dorosłych. Za to, w jakim stanie będą ich kręgosłupy w późniejszym wieku, już dziś odpowiadają rodzice. Jeżeli sami po powrocie z pracy siadają przed telewizorem, to jaki przykład dają maluchom?        

Znaczące dla mobilności naszego kręgosłupa jest to, w jaki sposób oddychamy. Oddychanie to najbardziej podstawowa czynność życiowa, jaką wykonujemy. W ciągu jednej minuty powtarzamy ją około 18 razy. Jest to ogromna ilość powtórzeń w ciągu całego dnia. Nieprawidłowy wzorzec oddechowy może powodować nie tylko dysfunkcje kręgosłupa, ale także zaburzać pracę narządów wewnętrznych.

Aktywność ruchowa to kolejny bardzo ważny aspekt. Do każdego ruchu trzeba się odpowiednio przygotować. Bardzo często w gabinecie spotykamy się z urazami, które powstały na skutek braku odpowiedniej rozgrzewki. Im bardziej skomplikowana aktywność, tym dokładniejsza i bardziej celowana powinna być rozgrzewka.

Ważne jest, jak śpimy i ile śpimy. Sen to regeneracja naszego organizmu. Jego nieodpowiednia ilość i zaburzenia cyklu dobowego negatywnie wpływa na całe ciało. Warto też zwrócić uwagę na to, jak śpimy. Morze poduszek i miękki, zapadający się materac to kara dla rusztowania naszego ciała. Jeżeli więc śpisz na wysokich poduszkach i niewystarczającą ilość czasu, postaraj się to zmienić!

 Leczenie objawowe nie spowoduje trwałej poprawy. Co więc zrobić, żeby w końcu przestało boleć? Najważniejsza jest profilaktyka, dużo łatwiej zapobiegać niż leczyć. Dlatego tak ważny jest ruch i ciągłe zmiany pozycji. Mobilny kręgosłup to zdrowy kręgosłup. Poza tym dieta! Bardzo często bóle odcinka lędźwiowego swoje podłoże mają w jelitach! Jeżeli twoim paliwem jest śmieciowe jedzenie, to nie dziw się, że sam czujesz się źle. Również prawidłowy balans napięciowy w naszym ciele jest gwarantem dobrego samopoczucia.

W pracy gabinetowej zauważamy, że prawie zawsze ból kręgosłupa wiążę się z wyłączeniem mięśni głębokich (core). Mięśnie te odpowiadają za naszą stabilizację centralną. Bez sprawnego centrum nie da się prawidłowo wykonywać ruchów kończynami. Prowadzi to do powstania dysbalansu napięciowego. Pracować w nadmiarze zaczynają mięśnie, które nie powinny się „włączać” w konkretnych ruchach. Dzieje się tak, ponieważ próbują one skompensować brak aktywności innych, osłabionych struktur… I tak zaczyna sypać się cały system.

Czy mogę coś z tym zrobić? Możesz! Przede wszystkim udaj się do fizjoterapeuty - specjalisty od narządu ruchu. Po wykonaniu odpowiedniego badania ustali on program rehabilitacji dopasowany do Ciebie! Pamiętaj jednak, że główną miarą sukcesu terapii jest twoje zaangażowanie. Godzina w gabinecie w ciągu tygodnia to zdecydowanie za mało! To 1/168 całego tygodnia! W głównej mierze liczy się to, co robisz poza gabinetem. Fizjoterapeuta nauczy Cię, jak funkcjonować w ciągu dnia tak, żeby się nie psuć swojego organizmu i jak należy o niego dbać. Zapraszamy więc do Centrum Rehabilitacji przy Fundacji FLY, gdzie nasze fizjoterapeutki pomogą Ci zgłębić wiedzę o tym, jak pozbyć się bólu pleców.